Dzień dzisiejszy był pierwszym dniem naszego objazdu wyspy samochodem. Dotarliśmy do miasteczka Chamarel, nieopodal którego znajduje się tzw. Ziemia Siedmiu Kolorów – jedna z głównych atrakcji Mauritiusa, a zarazem bardzo rzadka ciekawostka geologiczna. Jest to ziemia pochodzenia wulkanicznego, która zastygała w różnej temperaturze. Obecnie, w zależności od padającego światła, pory dnia, aury oraz różnorodnej koncentracji metali, wulkaniczny popiół mieni się różnymi barwami. Następnie podziwialiśmy wodospad Chamarel, którego wody spadają z wysokości 83 metrów, a w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na Przylądku Macondé.

Reklamy