W dniu wczorajszym odwiedziliśmy Cap Malheureux, najdalej na północ wysunięty kraniec Mauritiusa. Nazwa tego miejsca dosłownie znaczy „pechowy przylądek”, a jej geneza wiąże się z faktem, że właśnie w tym miejscu w 1810 roku dobiły do brzegu wojska angielskie, aby wziąć wyspę w swoje posiadanie.

Natomiast w dniu dzisiejszym pojechaliśmy do miasteczka Pamplemousses, w którym mieści się ogród botaniczny liczący 37 hektarów powierzchni.

l

Reklamy