W dniu dzisiejszym postanowiliśmy wykąpać się w oceanie w miejscowości Flic en Flac. Dzień ten byłby czystym relaksem, gdyby nie dojazd do w/w miejsca. Pomimo, że dzieli go około dwadzieścia kilometrów od miasteczka, w którym mieszkamy, nie ma bezpośredniego autobusu i trzeba było jechać okrężną drogą, korzystając z trzech autokarów. Ale za to na miejscu czekały na nas cudowne doznania; typowe widoki, które się zna z widokówek Mauritiusa: krystalicznie czysta woda o turkusowo-lazurowej barwie, czysty, drobny piasek i palmy.

Reklamy