Jutro opuszczamy południe wyspy i jedziemy na zachodnie wybrzeże, do Saint-Gilles-les-Bains. Poniżej prezentujemy kilka zdjęć otoczenia „naszego” domku w pobliżu Tampon, w którym spędziliśmy równe dwa tygodnie i w którym doskonale się czuliśmy. To zasługa Chantal, właścicielki wspaniałego domu, która codziennie przygotowywała nam śniadanie, na które składały się, między innymi, konfitury domowej roboty z owoców drzew rosnących w jej sadzie.

Reklamy